piątek, 11 września 2009

witamy w kraju absurdu, czyli kochanej Polsce

Nareszcie. Przyszła odpowiedź od Western. Cóż z tego, skoro jest negatywna. Spodziewałem się tego, życie w Polsce bywa absurdalne…

…chcieliśmy poinformować, iż Western Union zweryfikowało dane podane przy nadawaniu przekazu oraz wprowadzone do systemu z danymi osoby odbierającej wyżej wymieniony przekaz i stwierdziło pełną zgodność. (…) klient wylegitymował się WAŻNYM DOKUMENTEM TOŻSAMOŚCI (…). W związku z tym nie ma podstaw do pozytywnego rozpatrzenia reklamacji.

Oczywiście drodzy państwo, to my wybraliśmy pieniądze i to my próbujemy oszukać dodatkowo wielką firmę Western Union. To już nie jest smutne i żałosne, to się zaczyna robić śmieszne. Bo oczywiście M. wybrała te pieniądze, bo oczywiście nie mamy na to żadnych dowodów, że nie wybieraliśmy tych pieniędzy przed 20 sierpnia. I najśmieszniejszy fakt, pieniądze zostały wysłane do Liverpoolu i w Liverpoolu miały być odebrane, a w załączniku przesłanym przez państwa widnieje Manchester. Haha, pieprzony Manchester! I co jeszcze? Przecież my nawet nie poczuliśmy smrodu tego zawszonego miasta, a wy macie czelność pisać, że tam zostały wybrane. Ok., wcześniej było nam powiedziane, że pieniądze zostały wypłacone w USA za pomocą brytyjskiej strony internetowej, a tutaj na papierze mam potwierdzenie, że to w Manchesterze. Rozumiem, pani sprawdzała w systemie i może dlatego pojęcia się jej pomyliły. Dobrze, przyjmuję negatywne rozpatrzenie reklamacji z pełną odpowiedzialnością.

Czas wybrać się do prawnika. Czas zrobić to jak najszybciej. Czas na to, aby walczyć o sprawiedliwość i nasze pieniądze, które straciliśmy. Długa walka przed nami, ale wygramy ją. Trzeba wierzyć i walczyć ze wszystkich sił.

Jestem na to gotowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz