sobota, 20 marca 2010

break me bit by bit

To się nigdy nie skończy. Duchy przeszłości, okropnego zła, które uczyniłem, zawsze już będą przy mnie. Nie ma nadziei. Nie istnieje. Choćbym dwoił się i troił, nie zabiję tego.
A było tak blisko...

-----

Nie boję się umrzeć. Moja dusza odpłynie w nicość, przestanę istnieć, nikt się nie dowie, nikt nie będzie pamiętał.
Pieprzone rozwalenie rozsądku.

-----

Nie możesz mnie zabić, jestem nieśmiertelny!

-----

Wystarczy już na dziś. Jutro przyjdę i znów oddam Ci się, jak chcesz. Zmolestujesz mój umysł i zgwałcisz moje myśli. Bo tylko cierpienia jestem wart.

-----

Tonące statki w snach są obrazem mojego upadku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz