już chcę do Liverpoolu.
Wiem, że tylko tam razem
znajdziemy nasze szczęście.
Nie rozumiem tego kraju. Nie rozumiem niektórych ludzi tu mieszkających. Na przełomie ostatnich dwóch tygodni straciłem przyjaciela oraz rodziców. Nic złego nie zrobiłem, M. również, a jednak dostaliśmy po dupie ostro. Tylko dlatego, że jesteśmy szczęśliwi.
Paranoja.
Od czwartku się wszystko pieprzy z góry na dół. Tylko nasze uczucie pięknie kwitnie. Najpierw kłótnia po południu z matką, jej telefon do M. i te okropne słowa podczas, gdy ja grałem w piłkę.
Piątek. Ból fizyczny. Ból psychiczny. Ucieczka donikąd. Chciałem być wtedy z M., spóźniłem się na autobus, komórka mi umarła. Strach, niepewność. Szukała mnie, tęskniła, martwiła się. Kocham moją M.
Kocham Ją za wszystko i za nic, tak po prostu.
Kocham Ją, jak nigdy nikogo nie kochałem.
Kocham Ją, bo nikt nie zrobiłby tyle, co ona dla mnie.
Kocham Ją, bo jesteśmy przy sobie sobą.
Sobota zajęciami przeplatana. Smutek, ból szczęki, ból głowy. Słabe samopoczucie, ale M. była ze mną. Była ze mną na ślubie Kaśki, była ze mną na zajęciach, przygarnęła zagubionego mnie i zaopiekowała się.
Tyle dla mnie robisz, a ja nie wiem, jak Ci się odwdzięczyć. Jesteś niebiańsko cudowna, najpiękniejsza z pięknych, po prostu boska.
Zakończenie Premiership w niedzielę nie przebiegło tak, jak powinno. Nie oglądnęliśmy meczu, ale byliśmy razem. To najważniejsze. Wielkie wyznanie w Cornerze przyjąłem spokojnie. Nie kocha się za to, co było. Kocha się za to, jaką osobą jest druga połówka.
Kolejny powrót razem i znów ból ze strony rodziców. Dlaczego nie możemy być szczęśliwi? Dlaczego nasi rodzice nie mogą pogodzić się z faktem, że wylatujemy ze swoich gniazdek, że dorośliśmy na tyle, by być ludźmi szczęśliwymi, ludźmi, którzy chcą założyć własną, kochającą i pełną miłości rodzinę? Rodzinę, której i M. i mi brakuje?
A dzisiaj? Dzisiaj rocznica Istambułu. I piękna chwila. Jedno stwierdzenie: coś się zmieni niedługo.
M. kocham Cię i na zawsze będę z Tobą :*
To be home again in Liverpool
To be where I belong,where I belong
When the lonely night is drawing in
I long to be with you in Liverpool
Is still the same in Liverpool
I´ve been away so long,away so long
Are you still waiting there for me my love
I´ll soon be home again in Liverpool
To be home again,home in Liverpool
We´ll sit by a fire-side
We´ll laugh and we´ll sing
We´ll walk down a country lane on a sunday morning
I´ve waited so long to be with you again
Oh how I yearn,oh how I yearn to home again in Liverpool
To be where I belong,where I belong
When the lonely night is drowing in
I long to be with you in Liverpool.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz