sobota, 15 sierpnia 2009
together we will life forever
Jeden z ostatnich wieczorów na rzeszowskim Rynku i jeden z najcudowniejszych. Kurczę, czemu język człowieka jest tak ubogi? Już od dawna próbuję wyrazić to, jak bardzo jestem zakochany, jak bardzo jestem szczęśliwy, ale nie mogę, brakuje mi słów.
Mówią, że milczenie czasem potrafi przekazać więcej, niż słowa. Pewnie tak jest. Ten wzrok, szczęśliwe oczy, uśmiechnięta buzia. Mam ten obraz co wieczór przed oczami, kiedy zasypiam sam. Myslę wtedy o Niej, jak bardzo jestem z Nią szczęśliwy, jak cudownie odnalazłem swoją ścieżkę na pokręconej drodze życia, jakie wspaniałe mamy plany, które zrealizujemy. Mam tez dziwnie spokojną pewność siebie, że ze wszystkim sobie poradzimy. Czuję, że z Nią mogę przenosić góry, że razem jesteśmy poradzić sobie z każda napotkaną trudnością.
Wiem, że Ona zostanie moją żoną. Wiem, że Ona będzie matką naszych dzieci. Czuję to w sercu. Czuję to tak, jak jeszcze nigdy nie czułem. Miłość rozpiera moje serce, miłość wypełnia każdą minutę kolejnego dnia spędzonego razem. Budzę się rano z uśmiechem na twarzy, że znów Ją zobaczę. Zasypiam wieczorem tuląc się do Niej, wdychając Jej zapach, gładząc po twarzy i wtapiając się w falę włosów.
Madziu, odmieniłaś moje życie. Sprawiłaś, że stałem się lepszym człowiekiem, otworzyłaś mój umysł. Dzięki Tobie i Twojej pomocy opuściłem mroczne krainy mojego życia i wyszedłem na prostą, gdzie razem z Tobą będę kroczył do wspólnego szczęścia. Jesteśmy tacy sami. To jest coś nieprawdopodobnego, że dwoje ludzi posiada tak zbliżone do siebie charaktery, że interesuje się dokładnie tym samym. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale wiem jedno: kocham Cię, skarbie i nigdy nie zostawię. Dziękuję Ci za wszystko, dziękuję Ci za każdą chwilę spędzoną razem, dziękuję Ci za wiarę we mnie, dziękuję Ci, że jesteś.
Nasz wyjazd jest spełnieniem marzeń dla nas obojga. Damy radę ze wszystkim, a ja będę się opiekował Tobą i naszą rodziną. Jesteś dla mnie całym światem. Żyję dla Ciebie, żyję Tobą.
Kocham Cię.
I wanted you to know I love the way you laugh
I wanna hold you high and steal your pain away
I keep your photograph; I know it serves me well
I wanna hold you high and steal your pain
'Cause I'm broken when I'm lonesome
And I don't feel light when you're gone away
The worst is over now and we can breathe again
I wanna hold you high, you steal my pain away
There's so much left to learn, and no one left to fight
I wanna hold you high and steal your pain
'Cause I'm broken when I'm open
And I don't feel like I am strong enough
'Cause I'm broken when I'm lonesome
And I don't feel right when you're gone away
'Cause I'm broken when I'm open
And I don't feel like I am strong enough
'Cause I'm broken when I'm lonesome
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz