sobota, 28 sierpnia 2010

official status: thankful to The Reds

Stwierdzam to z całą odpowiedzialnością. Dziękuję The Reds, dziękuję Liverpoolowi za to, że się podniosłem. Że mam siły na organizację turnieju kibiców.
Że mimo wszystkich wspomnień, mam ochotę jechać do Liverpoolu.
Że zlot dodał mi masę pozytywnej energii.

-----

Turniej, żyję teraz turniejem. Pomysł podrzucili mi kibice Arsenalu, z którymi się integrowaliśmy w pierwszej kolejce. Wolny czwartkowy dzień spędziłem na telefonach i forach, aby zaklepać ekipy do grania. Potwierdził Arsenal, Chelsea, chłopaki z Valencii, Real, Inter i my, The Reds. Telefon do dziennikarki po patronat medialny dał mi dodatkowego kopa energii i udało mi się przy okazji załatwić spotkanie w Urzędzie Miasta. Mam nadzieję, że wszystko przejdzie i turniej dojdzie do skutku. Przydałoby się coś tu rozkręcić, a teraz mam na to sporo czasu. Wiem, że dam radę. Wszystko dla Czerwonych.

-----

Zapisałem się w końcu na prawo jazdy. Uwaga, bo będę zabijał na drodze. Mam już parę ofiar na celowniku.

-----

Dziękuję za wczorajszy wieczór, Aniele.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz