Wracam do brutalnego wampiryzmu w muzyce. Natknąłem się wczoraj na kilka fajnych zespołów. Katuję je ostro. W sam raz do książki, którą teraz czytam. "Igły i grzechy" - zbiór opowiadań w stylu Kinga, tylko trochę bardziej brutalne. Tak brutalne, że aż prawdziwe...
A muzyka tych zespołów pasuje do tego idealnie. Just enjoy the vampyric addiction...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz