niedziela, 29 maja 2011

R. R.

Synku, tęsknię za Tobą. Rafa Radosław, mój skarb... Ten Turniej będzie dla Ciebie, ze specjalną dedykacją z mojego serca. Bo znów pomożemy Dominikowi. Bo kto wie, gdybyś się urodził i potrzebował pomocy, to stanąłbym na głowie, by uchylić Ci nieba. Bo pokażemy, że kibice piłkarscy też mają serca. Bo staram się być dobrym człowiekiem, lecz ciągle mi nie wychodzi...

Zimny deszcz intensywnych emocji spadł na moją głowę i zmieszał się z cieknącymi łzami, które wypalały moje policzki. Czas wysuszyć ten łeb w słońcu Katalonii. Odcinam się od myśli na tydzień.

I tylko forma na bramce mnie cieszy. Bo ona rośnie dla Ciebie, Rafo Radosławie. Dla Ciebie, mój synku...

Spoczywaj w pokoju...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz