środa, 18 maja 2011

Sound of the Anfield Ground: róbmy ten futbol nawet w piekle!

Dzisiaj będzie inaczej, o Liverpoolu, ale z innej strony. Ze strony nie stricte piłkarskiej, lecz tej charytatywnej, społecznościowej.

Ostatnio dużo się słyszy o akcjach dobroczynnych, jakie przeprowadzają nasi piłkarze. Coroczne świąteczne wizyty w dziecięcym szpitalu w Liverpoolu, mecz charytatywny legend LFC i Evertonu, który odbędzie się 25 maja na Goodison Park, aukcja Daniela Aggera dla duńskich żołnierzy, charytatywny bieg Claire Rourke, zbiórka funduszy na pomoc synowi Brada Jonesa czy takie akcje społecznościowe, jak wizyta Andy’ego Carrolla na szkolnym turnieju oraz spotkanie najstarszej fanki Liverpoolu z Jonjo Shelveyem i Joe Cole’m – takie działania tylko pomagają budować pozytywny wizerunek klubu, a przede wszystkim umożiwiają pomoc ludziom, którzy są w trudnych sytuacjach losowych.

Cieszy mnie to, że klub angażuje się w akcje charytatywne. Takie działania wzmacniają znaczenie hasła, że Liverpool to nie herb piłkarski, to rodzina. Klub w ten sposób zacieśnia więzy z kibicami. Wystarczy przypomnieć sobie Hillsborough Justice Campaign, które jest wspierane przez the Reds, a wielu piłkarzy Liverpoolu pozakładało własne fundacje charytatywne. 23 Foundation, The Steven Gerrard Foundation For a Brighter Future czy Dirk Kuyt Foundation to najsłynniejsze z nich. Nie zapominajmy również o fundacji żony Kenny’ego Dalglisha, Mariny, która wspiera działania przeciw rakowi.

Również polscy kibice Liverpoolu nie zapominają, co to dobre serce. W październiku 2010 roku udało mi się zorganizować amatorski turniej kibiców na totalnie ‘wariackich papierach’. Zabawa była przednia, o czym możecie poczytać tutaj, ale najważniejsze, że dzięki pomocy kibiców Arsenalu mogliśmy wesprzeć małego Dominika Joksza w jego walce z chorobą. Podczas trwania turnieju zebraliśmy prawie tysiąc złotych, które pomogły dziecku przetrwać zimę. Wszyscy uczestnicy dziękowali za tę inicjatywę i nie mogli doczekać się następnej imprezy, lecz dla mnie najważniejsze było to, że mogliśmy wspólnie pomóc malcowi w tym szczególnym dla mnie osobiście miesiącu.

Kolejny turniej już kwitł w mojej głowie, rozmawialiśmy o nim z rzeszowskimi kibicami wielokrotnie podczas naszych spotkań na meczach w pubie czy gierkach halowo-orlikowych. Stwierdziliśmy, że będziemy w stanie zorganizować kolejny turniej kibiców, bo jak określił to mój dobry przyjaciel Kaiser z fan klubu Realu Madryt, „będziemy robić ten futbol nawet w piekle, bo to jest piękne i sprawia nam przyjemność”.

Halowa edycja turnieju nie doszła do skutku. Problemy organizacyjne stały się główną przyczyną niepowodzenia. W marcu dowiedziałem się, że nie odbędzie się również III Ogólnopolski Turniej Kibiców Drużyn Zagranicznych, co bardzo mnie zasmuciło. Wspominałem pierwsze dwie edycje bardzo dobrze i na obu wspaniale się bawiłem. Jednak pewnego kwietniowego wieczoru wspólnie z Kaiserem uzaliśmy, że nie możemy pozwolić, aby taka fajna inicjatywa upadła. Zakasaliśmy rękawy i ruszyliśmy do działania. We współpracy z pomysłodawczynią tego Turnieju, Paulinqą, która daje mi nieocenione rady przzy organizacji tegorocznej edycji oraz Fan Klubem LFC Polska udało się wskrzesić ideę święta dla polskich kibiców.

Mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością: III Ogólnopolski Turniej Kibiców Drużyn Zagranicznych odbędzie się w Rzeszowie w dniach 2-3 lipca 2011 roku. W zmaganiach weźmie udział 10 drużyn kibiców, a będą to fani Liverpoolu, Realu Madryt, Milanu, Arsenalu Londyn, Chelsea, Ajaxu Amsterdam, Newcastle, Valencii, Tottenhamu oraz Bayernu Monachium. I nie jest ważne to, kto wygra Turniej, choć po to się spotykamy, by pograć sobie w futbol. Na starcie każdy jest już mentalnym zwycięzcą, gdyż wspólnie pomożemy małemu Dominikowi ponownie. Turniej jest Turniejem Charytatywnym i podczas jego trwania będzie organizowana zbiórka pieniędzy dla chorego dziecka, które urodziło się z rozszczepieniem kręgosłupa.

Pokażmy światu, że kibic piłkarski niekoniecznie musi być kojarzony tylko z burdami i chuligaństwem, ale też, a może przede wszystkim, z kulturalnym dopingiem i takimi świetnymi akcjami, jak ta. Za kilka lat Dominik być może dołączy do jednego z fan klubów mając miłe wspomnienia, a my będziemy mogli być dumni, że pomogliśmy malcowi w tych jakże trudnych dla niego i jego rodziców chwilach. Niech ta pomoc będzie naszą motywacją do czystej i fajnej gry na turnieju i niech wygra najlepszy!

Więcej informacji na temat III Ogólnopolskiego Turnieju Kibiców Drużyn Zagranicznych znajdziecie na oficjalnym fanpage’u na Facebooku, oficjalnej stronie turniej.info, w naszym serwisie oraz na forum Liverpoolfc.pl.

1 komentarz: