wtorek, 23 sierpnia 2011

Wybacz kochanie, wszystkiemu winien diabeł

Wieczorem przychodzi do mnie diabeł

Dzwoni szklaneczkami, pobrzękuje butelkami
Diabeł, uwierz mi

Wieczorem przychodzi do mnie diabeł
Zapala fajkę i magiczny puszcza dym
To diabeł, mówię Ci
Tak bardzo staram się by nie wpuścić go na próg
Lecz on wciąż używa swych szatańskich sztuk, taa
I choć się bronię czuję, że opadam z sił
Znów całą noc z diabłem będę wódkę pił

Wybacz kochanie, wszystkiemu winien diabeł
Na pewno następnym razem dam mu radę
Nie wpuszczę go za próg i nie dam skusić się
To szczera prawda, przecież dobrze o tym wiesz

Wieczorem znów przychodzi do mnie diabeł

Gra mi muzykę od której dusza płonie
Już płonie cały świat, tak

Wieczorem znów przychodzi do mnie diabeł

Wypędza z domu i po knajpach włóczy mnie
To diabła sprawka, tak
Każdy wie
Sprowadza mi dziewczyny co nie znają słowa nie
Piękne jak sen co śni się na grzechu dnie
Każe mi z nimi tańczyć do utraty tchu
Odejdź już diable, proszę, i nie wracaj tu

Wybacz kochanie, wszystkiemu winien diabeł
Na pewno następnym razem dam mu radę
Nie wpuszczę go za próg i nie dam skusić się
To szczera prawda, przecież dobrze o tym wiesz


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz