Źle się dzisiaj czuję trochę. Jakiś taki otumaniony od rana. Poza wizytą u dentysty to pewnie efekt niewyspania. Wszystko przez te cholerne wizje w nocy. Czyżbym ostatnio czytał za dużo horrorów czy tam kryminalnych thrillerów? Chyba nie, pomijając ostatnie cztery książki, które przeczytałem: kolejną część przygód Felixa Castora napisaną przez liverpoolczyka Mike'a Carreya, 'Ślepy Zaułek' Stuarta MacBride'a, 'Chemię Śmierci' Simona Becketta i ostatni horror erotyczny pod tytułem "Sukkub" Edwarda Lee. Wszystkie cztery są kurewsko mocnymi książkami i o ile przy Castorze tak naprawdę jest więcej śmiechu i zgorzkniałej, brytyjskiej ironii, tak 'Chemii...', 'Ślepego Zaułka', a teraz 'Sukkuba' autentycznie się boję. Niesamowicie trzymają w napięciu i nie pozwalają od siebie się oderwać.
A czemu to ja w nocy nie mogłem spać? Na pewno nie przez książkę. Cholerne, podświadome wizje wbijają mi chore obrazy w głowę. Gdybym tylko mógł się tego pozbyć, wyłączyć tę denną podświadomość. Czasami zastanawiam się, co tak naprawdę dzieje się w fazie snu zwanej REM? Ale skoro naukowcom nie udało się tego rozwikłać, to gdzie dopiero mi, zwykłemu śmiertelnikowi o przeciętnym ilorazie inteligencji? W każdym razie przez dziwne sny spać nie mogłem, po raz pierwszy od długiego, długiego czasu. A najdziwniejsze jest to, że obudziłem się ponownie o godzinie 2:42. Z ta tylko różnicą, że już nie spałem do 5 nad ranem. Wcześniej się dawało zasnąć.
Pieprzyć to. Skupiłbym się na spakowaniu swoich gratów może. Czas najwyższy, bo znowu mi go zabraknie.
Memories flood through my brain
Tears drown my heart filled with rage
Blinding silence takes your place
Broken forever by this life
Why
Wake from where you lie
Don't say goodbye
I'm praying for more time
Don't sleep tonight
Heaven hear me, hold them safe
Time stands frozen, no more strength
Broken forever by this life
Why
Wake from where you lie
Don't say goodbye
I'm praying for more time
Don't sleep tonight
Lay low, peaceful dreaming,
I'm safe till your last breath shall die
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz