Jutro mija dwa lata...
Tatuś tęskni do Ciebie, mój Skarbie najukochańszy.
Jestem z Tobą myślami.
Jak w tamtym roku, pojadę na cmentarz, w to samo miejsce, co wtedy i zapalę znicz. Posiedzę z Tobą, opowiem Ci o tym, co dobrego zrobiłem przez ten rok, opowiem Ci o turnieju i o Dominiku. Bo pamiętasz to, co było w tamtym roku, jak się wspaniale udało. I Ty mógłbyś w tym uczestniczyć. Ale wiem, że byłeś ze mną i cały czas ze mną jesteś, tak samo, jak i ja.
Bo nigdy nie będziesz szedł sam.
Kocham Cię.
Na kiepskich zdjęciach okruchy dawnych dni
Czyjaś twarz, zapomniana twarz.
W pamięci zakamarkach wciąż rozbrzmiewa śmiech
Czyjaś twarz zapamiętana.
Mijają dni, ludzie, natury w nich
Wciąż nowych masz przyjaciół,
starych przykrył kurz,
Dziewczyny ciągle piękne, lecz w pamięci tkwi
Ten pierwszy dzień, najgorętszy z dni
Zapal świeczkę, za tych których zabrał los,
Zapal światło w oknie
Zapal świeczkę, za tych których zabrał los,
Zapal światło w oknie.
Ludzi dobrych i złych wciąż przynosi wiatr,
Ludzi dobrych i złych wciąż zabiera mgła.
I tylko Ty masz tą niezwykłą moc,
By zatrzymać ich, by dać wieczność im.
Pomyśl choć przez chwilę, podaruj uśmiech swój
Tym, których napotkałeś na jawie i wśród snów.
A może ktoś skazany na samotność
Ogrzeje się Twym ciepłem, zapomni o kłopotach.
Zapal świeczke, za tych, których zabrał los,
Zapal światło w oknie,
Zapal świeczke, za tych, których zabrał los,
Zapal światło w oknie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz