piątek, 6 kwietnia 2012

Inspiracje Pana Chmiela

Jak to zawsze bywa podczas prysznica, do głowy przychodzą mi najbardziej trafne, a czasami również i zupełnie zwariowane pomysły na nowe felietony, artykuły czy inne formy wyrażania siebie za pomocą słów.

Podobnie było i dzisiaj rano, kiedy oblewając się strumieniem ciepłej wody myślałem sobie o ludziach, którzy mają wpływ na moje życie. Takie swoiste wirtualne rozdanie nagród Inspiracje Pana Chmiela dla osób, które w pewnych kategoriach wyjątkowo mnie inspirują do działania. Jak to wygląda w praktyce? Zaczynamy zatem galę!

Nagrodę Inspiracji Życiowej Pana Chmiela otrzymują następujące osoby:

- w kategorii Życie Codzienne: J., V., grupa moich najwierniejszych przyjaciów oraz rodzice – za ukształtowanie mnie takiego, jakim jestem do dnia dzisiejszego;

- w kategorii Kuchnia: Gordon Ramsay i Jamie Olivier – za swoją pomysłowość, uporczywe dążenie do sukcesu i jego osiągnięcie poprzez robienie tego, co lubią;

-w kategorii Trener: Tato, Bill Shankly, Bob Paisley, Kenny Dalglish, Jose Mourinho – tutaj chyba wszystko jasne, osiągnięcia mówią wszystko.

- w kategorii Dziennikarz: Jeremy Clarkson, Kuba Wojewódzki, Michał Figurski – poczucie humoru, arogancja, nieprzewidywalność – tego wszystkiego uczę się od powyższych;

- w kategorii Bramkarz: Jerzy Dudek, Pepe Reina, Iker Casillas, Wojciech Szczęsny – wiadomo, Jurek jest moją życiową inspiracją, nie trzeba tego tłumaczyć, a za umiejętności dodatkowo cenię dwóch Hiszpanów, którzy potrafią zrobić niesamowite rzeczy między słupkami oraz naszego młodego Kanoniera, nie tylko za umiejętności, ale za determinację i dążenie do celu;

- w kategorii Sportowiec: Steven Gerrard, Jamie Carragher, Robbie Fowler, Jamie Redknapp, Ian Rush, Sami Hyypia, Katarzyna Skowrońska i wielu, wielu innych – za całokształt twórczości;

- w kategorii Pisarz: Stephen King, Graham Masterton, Jack Ketchum, Edward Lee, J. R. R. Tolkien, J. K. Rowling, Stieg Larsson – to raczej też nie wymaga dodatkowego komentarza, prawda?

Takich kategorii mogłoby powstać jeszcze milion, ale stwierdziłem, że te są najważniejsze, zatem gdybym miał możliwość osobistego spotkania się z tymi ludźmi, to wręczyłbym im takie statuetki.

Nawet pośmiertnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz