środa, 23 marca 2011

niecierpliwość

Dres gotowy, buty do biegania również przygotowane. Nie mogę się już doczekać wieczornego biegania. Ma ono coś w sobie, takiego niesamowitego, intymnego. Tym bardziej, że w końcu mogę sobie pobiegać dłużej. Skończyłem nocki, z kondycją z każdym dniem coraz lepiej, więc może dzisiaj szarpnę się na dwa kółeczka? Kto to wie...

Słuchawki na uszy, nowa płyta Within Temptation w odtwarzaczu i go, Master! Kondycja potrzebna będzie, mam nadzieję, że na weekendzie pogram coś w piłeczkę. Może gościnnie w barwach Realu? Zobaczymy.

Na pewno nie mogę doczekać się soboty. Gokarty i wytęsknione Stop Calling Party się szykuje. To będzie kolejny cudny weekend, prawda? Sure it'll be!

I tak na pobudzenie moich zmysłów i mięśni taki oto cover. Wspominałem już o tym, że covery Gagi są o wiele lepsze od oryginalnych wersji? Chyba kiedyś już mi się zdarzyło. Enjoy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz