sobota, 19 marca 2011

plotki, ploteczki

Zauważyłem, że ptaszki lubią ćwierkać. I nie chodzi mi tutaj o Twittera, tylko o zwykłe ludzkie gadanie. Otóż dowiedziałem się, że wyjeżdżam. Ok, fajnie, pięknie, tylko gdzie? A no do Anglii, do pracy niby mam jechać.

Cóż, muszę to zdementować, bo na razie nie zamierzam się ruszać ze swojego miejsca aktualnego przebywania. Mam pracę tutaj, chcę nareszcie skończyć studia i nic ani nikt mi w tym nie przeszkodzi.

Wręcz przeciwnie, V., J. i cała reszta obiecali mi, że jak tego nie zrobię, to skopią mi dupę. I nie boję się o mój tyłek, po prostu chcę to mieć z głowy, bo w końcu chcę zacząć działać jako dziennikarz i zarabiać na tym kasę. To by była jedyna zmiana, która się szykuje, ot co. Kwestia tylko, kiedy. Zobaczymy, wszystko jest w bardzo początkowej fazie rozkwitu.

Mam nadzieję, że pójdzie gładko. Miło by było komentować mecze, tylko czy wytrzymałbym psychicznie, chociażby oglądając takie męki, jak wczorajsza potyczka Liverpoolu? Nie wiem, ale chcę się przekonać.

Odbiegając od tematu, na ciekawy sklep internetowy ostatnio natrafiłem. Kolejny rockowo-gotycki czyli coś, co bardzo mi się podobie. I znowu będę przepierdzielał kupę pieniędzy na ciuchy. Mrau, I like it! A adres sklepiku właśnie tutaj.

A do Anglii się wybiorę, lecz tylko na mecz i na zakupy. Niedawno minął rok od powrotu, kolejnego to już w moim życiu. Pozmieniało się wiele rzeczy, nie tylko w moim życiu, lecz i we mnie... Za dużo złego, ale wyszedłem jakimś poronionym cudem obronną ręką z tego całego gówna. Nie zamierzam wpaść w takie po raz kolejny.

Będę ostrożny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz