poniedziałek, 7 grudnia 2009

z pamietnika Scousera vol. 8: Monday, bloody Monday

by sie chcialo przeparafrazowac piosenke U2. Jest nieciekawie i wcale sie z tym nie kryje. Nie pracowalismy ani minuty w poprzedni tydzien, dodatkowo Prime wypial sie na nas tylko dlatego, ze M. byla chora.

Wspominalem juz, ze to nie Jej wina. Nie jestem o to zly na Ciebie, kochanie i prosze Cie, przestan tak myslec.

Pieniadze nam uciekaja. Zaplacilismy dzisiaj ciapasowi znow za tydzien mieszkania. Dodatkowo dzisiaj jeszcze czeka mnie rozmowa z nim na temat oddania naszego depozytu. Hmmm, ciekaw jestem, bo bedzie, jesli on nam go nie odda?

Totally confused and too much problems on my head. Let me out of here!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz