poniedziałek, 19 lipca 2010

fight in 2010/2011

Po wizycie.
Rozchwianie osobowości.
Mam walczyć.
Poświęcić się pasji.
Zapomnieć.
Zwalczyć przeszłość.

Bo poniedziałek to zły dzień, a ten był wesoły. Pełno śmiechu, radości, głupawki z jednym wariatem. I radość z transferu. Bo pewien Cole zawitał na Anfield, a ja zamarzyłem sobie koszulkę. I ją zdobędę. Oraz do tego kilka innych.

Mam pisać, dużo pisać. O wszystkim, o tym, co czuję, o tym co się dzieje na L4 0TH. I mam tam się szybko zjawić przeciwstawić się duchom przeszłości.

Tabletki w pogotowiu.

-----

Taki zestaw chcę i zdobędę. Czerwień domowa, bramkarski wyjazdowy fiolet, trzecia czerń i szarość bramkarska na Anfield.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz