Po wizycie.
Rozchwianie osobowości.
Mam walczyć.
Poświęcić się pasji.
Zapomnieć.
Zwalczyć przeszłość.
Bo poniedziałek to zły dzień, a ten był wesoły. Pełno śmiechu, radości, głupawki z jednym wariatem. I radość z transferu. Bo pewien Cole zawitał na Anfield, a ja zamarzyłem sobie koszulkę. I ją zdobędę. Oraz do tego kilka innych.
Mam pisać, dużo pisać. O wszystkim, o tym, co czuję, o tym co się dzieje na L4 0TH. I mam tam się szybko zjawić przeciwstawić się duchom przeszłości.
Tabletki w pogotowiu.
-----
Taki zestaw chcę i zdobędę. Czerwień domowa, bramkarski wyjazdowy fiolet, trzecia czerń i szarość bramkarska na Anfield.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz