poniedziałek, 18 stycznia 2010

liverpoolskie anegdotki vol. 4: new art czyli grajacy klop i pilka na kolkach

Bylismy wczoraj na zwiedzaniu Walker Art Gallery. Podobalo nam sie. Czesc poswiecona rzezbiarstwu, czesc poswiecona garncarstwu, czesc dla dzieci z kredkowym zamkiem oraz lustrami, w ktorych wygladalo sie jak duchy. Oczywiscie mielismy w tej czesci kupe dobrej zabawy. Duze dzieci, haha.

Oczywiscie, jak na galerie przystalo, byly tez obrazy. Od sredniowiecza do sztuki nowoczesnej. I wlasnie ta ostatnia dostarczyla nam mase ubawu. Szczegolnie jedna rzezba.

Trzeba miec naprawde naprane we lbie, zeby stworzyc cos takiego. Kibel. Muszla klozetowa, najzwyklejsza na swiecie, a jednoczesnie nie taka zwykla. POmalowana na jakies dziwne kolory. Do muszli przyczepione rury kanalizacyjne, ktore na wierzchu mialy klawisze saksofonu. Dziwne to wszystko, a najdziwniejsze bylo wykonczenie muszli. Deska klozetowa koloru brazowego, a nie niej struny od liry. Calosc wyglada komicznie. Wyobrazcie sobie nasze minu, jak to zobaczylismy.

Ale to nie wszystko. Przy "rzezbie" byl przycisk, po ktorego nacisnieciu, muszla wydawala dzwieki gammy oraz melodie "Panie Janie". Gralo tot jak rozstrojony saksofon, albo jakby ktos siedzial na muszli i walil kloca w rytm tych melodii. Totalny obled.

I do tego obrazy. Pilka do koszykowki na kolkach na bialym tle, oko wywalajace jezyk, klatka na chomiki wyrazajaca zielen. I wez tu, czlowieku, zachowaj powage w galerii. Smiehc i szydera z naszej strony, a pozostali ludzie zwiedzajacy galerie zachowywali powage. Musielismy wygladac przekomicznie, ale nikt nie zwrocil nam uwagi.

Moral historii: jesli masz podly humor, wybierz sie na wystawe sztuki nowoczesnej. Gwarantuje, ze nie utrzymasz powagi widzac te dziwne eksponaty.

Zaczalem sie zastanawiac nad pomyslem zostania artysta new art. Duzo roboty nie bedzie, a jakie profity!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz