czwartek, 14 stycznia 2010

z pamietnika Scousera vol. 23: koszmar z ulicy Merseyside

Macie czasem takie dni, ze nic totalnie nie idzie, wszystko sie sypie i czlowiek ma ochote wszytkim pierdolnac i wyjsc? Bo ja wlasnie taki dzien przezylem...

Najpierw w drodze do pracy trzykrotnie wypieprzylem sie na lodzie i obilem bolesnie prawe biodro. Potem w cholernej robocie (ktorej nienawidze szczerze, ale poki co nie mam wyjscia) nadgorliwy Scouser z wada wymowy (tego jeszcze brakowalo! nie dosc, ze ciezki akcent tu jest [ktory mi nie przeszkadza zbytnio] to wada wymowy, ale to nie jego wina wszak) wpierdalal mi sie w moje obowiazki rozkazujac mi i popedzajac. Do tego jeszcze maszyna gonila, jak sprinter i w przeciagu kilku minut bylem zawalony pudlami z parowami, ktore nie chcialy sie zaklejac, bo tasma byla wyjatkowo slaba i nie lapala kartonow. Tyle dobrego, ze skonczylismy wczesniej. Jednak to za malo, zeby poprawic mi humor. I jeszcze ciapas. Napisalem do ciula smsa, czy bedzie w domu, bo chcialbym odebrac nasze listy. I co? Mozna sie bylo spodziewac. Nagle odpisuje, ze nie ma go w domu i nie ma zadnej poczty do nas. Nagle go nie ma w domu i w kraju w ogole? Kurwa, a jak z nim mieszkalismy, to plaszczyl dupe caly czas przed telewizorem i sie opierdalal! A trzeba mu bylo zrobic nalot, a nie powiadamiac, ze sie przyjdzie. Ale nie, Rad musi byc grzeczny i musi oswiadczyc, ze przyjedzie. Pierdolony idiota z Ciebie, Rad!

W bibliotece komp mulil, jak stado oslow. Wrocilem do odmu zaminowany agresja niczym ogromne, wielohektarowe pole minowe. Staniesz na jednej, wybuchna wszystkie. Madness. Na szczescie nie wybuchlem, bylem spokojny, bo jest ze mna M.

A potem Anfield, FA Cup i kolejny wnerw, bo jak moznabylo sie tak sfrajerzyc z 21 ekipa Championship?! Paranoja na paranoi i paranoja pogania. Pan Benitez nie ma pomyslu na ta druzyne i nie pomoze nawet przyjscie Maxi Rodrigueza. Ehhh....

Noc tylko jakby spokojna, dobry sen i dzisiaj znow praca. Ale jakos tak lepiej, wyrazniej, szybciej i bez klopotow.

Nigdy wiecej jednak takiego dnia. Choc wiem, ze nastepne beda, to mam nadzieje, ze nie bedzie to zbyt szybko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz