niedziela, 3 stycznia 2010

liverpoolskie anegdotki vol. 3: rozwazan o Murzynach ciag dalszy

We wtorek media w Anglii trabily o udaremnionej probie zamachu terrorystycznego. Czarny Arab (jak okropnie to brzmi) chcial wysadzic w powietrze samolot pelen ludzi. Bombe umiescil w bieliznie, ale ochrona wykryla to i aresztowano niedoszlego zamachowca-samobojce.

Ta sytuacja wywolala zazarta dyskusje na temat innych narodowosci w UK podczas przerwy w jednej z fabryk, w ktorej pracowalem. Supervisor zapytany, co sadzi o ludziach z innych krajow, stwierdzil, ze Europejczycy mu nie przeszkadzaja, ale ma dosc Azjatow, Arabow i czarnych. Jeden z pracownikow stwierdzil, ze to rasisotwskie, na co supervisor odpowiedzial, ze nie jest rasista i zapytal, jaki Murzyn jest dobry. Nastala cisza, a supervisor powiedzial:

-Murzyn jest dobry, kiedy jest martwy i zakopany szesc stop pod ziemia.

Pozostawie to bez komentarza ;)

PS. Wracajac do mojej rozmowy z M. o Murzynach zastanawiamy sie, czy Murzyn sie rumieni, jak sie zawstydzi. Czy ktos pomoze znalezc odpowiedz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz