piątek, 15 stycznia 2010

z pamietnika Scousera vol. 24: mroczne mysli i watpliwosci

Jestem odurzony Narkotykiem. Odurzony do bolu. Ulegam destrukcji fizycznej z wykonczenia, wyczerpania organizmu. A Narkotyk dziala, utrzymuje przy zyciu. Walcze z bolem do tego stopnia, ze niszcze sferre psychiczna. Powoli dewastuje sam siebie. Lecz walcze i w tej walce sie nie poddam. Choc jest ciezko, wyniszczam sie, nie poddam sie. Przyjaciel napisal mi , zebym walczyl, bo jest o kogo i o co. O wieczne szczescie. Ale czy ono kiedys nastapi? Nie jestem pewny. Do konca zycia pokutowac bede ja, a po smierci moja dusza. Zaprzedalem dusze Diablu, ale piekielne moce i szatanski ogien Hadesu jej nie oczyszcza. Niczym Syzyf pcham swoj glaz pod gore tylko po to, zeby jednym potknieciem zniweczyc cala prace. Mimo wszystko nie przestane tego robic. Nigdy. Az do smierci.

-----

Jestem z Toba szczesliwa - najpiekniejsze slowa od ukochanej kobiety.

-----

Nie chce takiego zycia!
Cale starania lgna w gruzach. I znow powatpiewanie, ze jest kotos doskonalszy, ktos, kogo bardziej kocha, ale nie moze z nim byc...

-----

Nienawidze cie! Zgin w otchlaniach i odejdz z moich mysli! Nie powoduj chaosu! Odejdz! Wynies sie z mojej swiadomosci! Opusc mnie!

-----

Krakow. Nienawidze tego miasta. Za caly ten okropny bol i bolesne przezycia. A tylko dlatego, ze pomyslalem o rodzinie.

-----

Mam problem ze snem. Budze sie czesto w nocy, nie jestem w stanie zapamietac, co mi sie snilo. A jesli juz sie uda, to pamietam tylko nieznane tereny, sciezki prowadzace nie wiadomo gdzie, nieznajomych ludzi radzacych mi, gdzie isc, co robic, a rano nie moc sobie ich slow przypomniec. Co to moze znaczyc?

-----

Powoli umieram...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz