Piękny z Arsnealu poprosił mnie, abym umieścił informacje o akcji charytatywnej, którą chłopaki z Arsenal Poland Supporters Club chcą przeprowadzić dla dziecka znajomych jednej z członkiń ich fanklubu. Poruszyło mnie to bardzo z kilku powodów.
Po pierwsze: dzieciaczek, ze względu na chorobę, będzie miał ciężką przyszłość, ale walczy z uśmiechem na twarzy.
Po drugie: sam wiem, co znaczy być wcześniakiem, bo jestem z szóstego miesiąca ciąży, ale miałem na tyle szczęścia, że poza spieprzonym wzrokiem, omijały mnie takie smutne dolegliwości, jak małego Dominika.
Po trzecie: stwierdziłem już, że chcę coś zmienić w swoim życiu.
I po czwarte, chyba najważniejsze: sam mogłem być już teraz ojcem takiego malutkiego szkraba, kto wie, czy nie urodziłoby się z podobną dolegliwością i czy sam nie musiałbym prosić o pomoc. Niestety, Maleństwa nie ma, a ja postanowiłem, że chcę pomóc Dominikowi, żeby miał powód do uśmiechu w przyszłości i mógł stwierdzić, jeśli rodzice będą mu opowiadać historie z dzieciństwa, że kibice są jednak fajnymi ludźmi.
Ze swojej strony, na prośbę Pięknego, wrzuciłem info na forum Liverpoolu pod tym linkiem oraz na forum Milanu tutaj. Ktokolwiek chce pomóc (nawet niezrzeszony, bo każda złotówka się liczy), proszę, niech to zrobi i zostawi nadzieję. Dodatkowe informacje na temat Fundacji są również dostępne tutaj. Niech Dominik zdrowieje i w przyszłości być może zasili szeregi któregoś z fan klubów. Dla mnie jedyną zapłatą będzie Jego promienny uśmiech i fakt, że idzie przez życie radosny. A póki co nie pozostaje mi życzyć nic innego, jak dużo zdrowia.
You'll Never Walk Alone, Dominik!
to podane konto to konto fundacji?
OdpowiedzUsuńDokładnie tak, wszystkie informacje są jeszcze na forach, gdzie podany jest też link do fundacji "Zdążyć z Pomocą"
OdpowiedzUsuńok, międzyczasie już pogooglałam
OdpowiedzUsuńdzięki za spędzony czas nad tą sprawą. Cieszę się niezmiernie, nawet sobie nie wyobrażasz, jak bardzo, że mogę pomóc, mogę zrobić coś dobrego w życiu.
OdpowiedzUsuńDziękuję.
chyba sobie wyobrażam, chyba wiem o czym mówisz...
OdpowiedzUsuńDzięki za zrozumienie. Wczoraj ta akcja nadała chyba nowy sens mojemu życiu. Cieszę się, po prostu kipię radością :) to takie cudowne uczucie poczuć przez chwilę szczęście :)
OdpowiedzUsuńAż za dobrze wiem jak się czujesz (4).
OdpowiedzUsuńPostaram się rozreklamować akcję wśród nas -Depeszowców.
Mam nadzieję, że Małemu uda się choć trochę pomóc.
:*
Kal.
Dzięki wielkie, każda pomoc przyda się jak najbardziej.
OdpowiedzUsuńDziekuję, dziękuję.