Nareszcie
serce odżyło z nieładu.
Nieból zastąpił udrękę,
ukoił magiczną radością.
Jedno spojrzenie
wyraziło tysiąc słów.
Spojrzenie,
gdzieś w szkolnej rzeczywistości.
Artystyczna głębia
wyzwolenia.
Wyzwolenia uczuć dawno nieznanych.
Pełnych barw otaczającego nieba.
Zmartwychwstał
w mistycznym blasku.
Odzyskał przeźroczystość życia.
Dzięki Pani V.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz