środa, 26 stycznia 2011

Anfield – rozbudować czy przenieść? Wyraź swoją opinię!

Anfield. Sama nazwa kojarzy się z obrazem inspiracji dla każdego fana Liverpoolu i przywołuje wspomnienia legendarnych popołudni i wieczorów dla kibiców piłki nożnej na całym świecie. To miejsce o bogatej historii. Sala trofeów jest miejscem, gdzie można zobaczyć wszystkie dziewiętnaście tytułów mistrzowskich. Tak, dziewiętnaście. To nie jest błąd drukarski, ani błąd autora, jeśli doliczymy do tego pierwsze mistrzostwo, jakie zdobył Everton, kiedy Anfield było ich stadionem, dwa lata przed udokumentowaniem sporu o czynsz, które doprowadziły do założenia przez Johna Houldinga Liverpool FC (swoją drogą, początkowo na Anfield nie było szatni, piłkarze przebierali się w niedalekim Sandonie, a następnie szli na stadion, żeby zacząć mecz).

Od rozbudowy magicznego Spion Kop, dodania dachu w 1928 roku, ery Billy’ego Liddela, magicznych lat sześćdziesiątych pod rządami Shnakly’ego i słynnych wieczorów przeciwko Interowi Mediolan, St Etienne, Bruges, Chelsea, Arsenalowi, Barcelonie, niezliczonych wspomnieniach po derbowych meczach itp. oraz do poruszających wspomnień i łez za ofiarami 15 kwietnia 1989 roku, najsłynniejsze miejsce, gdzie gra się w piłkę, widziało prawie wszystko.

Kiedy David Moores i Rick Parry zdecydowali się dokonać feralnej sprzedaży klubu Tomowi Hicksowi i George’owi Gilletowi w 2007, dlatego, iż pan Moores nie miał potrzebnych funduszy, aby podnieść Liverpool FC do poziomu, na którym mógłby konkurować z Manchesterem United, pojemność Anfield wciąż była niewystarczająca.

Dodaj nowych właścicieli z USA. Podczas inauguracyjnej konferencji prasowej 7 lutego 2007 roku, Gillett potwierdził zobowiązania, że LFC opuści stary stadion i wybuduje proponowane New Anfield w pobliskim Stanley Park. Wyraźnie zaznaczył:

- Wbijemy łopaty w przeciągu następnych 60 dni. W pełni popieramy Stanley Park, jako miejsce budowy stadionu, który, mamy nadzieję, będzie największym w tym sporcie.

To wspaniałe oświadczenie było niestety słowami rzuconymi na wiatr i pod koniec 2010 roku nieszczęśni właściciele zostali usunięci siłą przez połączenie maszynki prawnej i pomocy banków, które domagały się spłaty kredytów.

Teraz nowi właściciele z NESV (teraz już FSG) kontrolują klub i do załagodzenia ogromnej armii rozjuszonych kibiców Liverpoolu stosują taktykę dyskrecji. Nie ma żadnych dzikich obietnic, żadnych wystrzałowych komunikatów, tylko przemyślane oświadczenia bardziej zgodne z legendarnym „Liverpool Way”. Ale co w takim razie z dylematem stadionowym? Nowy dyrektor Liverpoolu udzielił serii pierwszych wywiadów w mediach, gdzie potwierdził, że żadna decyzja w kwestii stadionu nie została jeszcze podjęta. Potwierdził jednak wymownie, że obecny stadion nie jest odpowiedni w porównaniu do obiektu MU, którzy są lata świetlne za nami w kwestii dochodów z meczów.

Więc jak LFC może zmniejszyć różnice w generowaniu dochodów za mecze? Zasadniczo istnieją trzy opcje (no, dwa rzeczywiste):
- rozbudować obecny stadion
- dzielić stadion z Evertonem (Stanley Park)
- wybudować nowy stadion w Stanley Park

Pozwólcie mi przede wszystkim wykluczyć opcję dzielenia stadionu. Nie będzie dzielenia stadionu, mimo że Everton oczywiście tego chce, odświeżając temat na zebraniach rady miasta przez niektórych prominentnych członków urzędu i społeczności lokalnej. Biorąc pod uwagę opłakany stan finansowy EFC, współdzielony stadion musiałby być zbudowany i posiadany przez Liverpool, a Everton by go tylko wynajmował (ironiczna propozycja, jak ta z 1892 roku). Jedna część stadionu musiałaby być znana jako „ich”, a jest zbyt wielu kibiców The Reds, którzy po prostu odmówią zwolnienia swoich miejsc podczas meczów the Reds u siebie.

A więc po wykluczeniu tej opcji stoimy przed prostym wyborem – PRZENIEŚĆ SIĘ czy ROZBUDOWAĆ?

Wydajność/ograniczenia ziemi

Przez rozbudowę obecnego Anfield zwiększenie pojemności jest ograniczone. The Kop i Centenary Stand są odpowiedniej wielkości i będą bezpieczne, kiedy  hipotetyczna rozbudowa Main Stand i Anfield Road End zostałaby rozpoczęta. Main Stand ma mały parking z szeregówkami za nim. Jednak większość domów na Lothair Road jest opuszczonych, z czego klub wykupił większość nieruchomości, jeśli nie wszystkie (niektóre mogą wciąż należeć do prywatnych właścicieli i tu pojawia się problem).

Stadion został wybudowany na północno-wschodniej stronie Anfield Road i odkąd w latach 90 został rozbudowany, ciągle pojawiały się problemy w kwestii budowy nowego stadionu. Od zatwierdzenia planów budowy nowego obiektu w Stanley Park, nieruchomości na Anfield Road zostały wyburzone i usunięte w celu ułatwienia budowy proponowanej galerii Anfield Plaza (na szczęście budynek, który nie został wyburzony to 73 Anfield Road. Jest to budynek, który był domem Johna Houldinga, gdzie 15 marca 1892 roku odbyło się spotkanie, podczas którego doszło do zatwierdzenia i utworzenia Liverpool Football Club).

Rozbiórki domów pod nowy stadion paradoksalnie utworzyły możliwości rozbudowy starego obiektu. Miejsce, które istnieje teraz na Anfield Road End pozwala na rozbudowę w tym właśnie kierunku. Może powstać trybuna równa wielkości The Kop. Co zatem z samym Anfield Road? Można rozbudować trybunę jakieś 30 metrów w stronę parku, ale wtedy ruch drogowy musiałby przechodzić przez wybudowanie tunelu, a nie jest pewne, czy miasto się na to zgodzi. Oczywiście droga i tak będzie zamknięta przez około rok, jeśli pracye miałyby miejsce, więc moim zdaniem skonstruowanie alternatuwnej arterii w czasie rozbudowy byłoby najbardziej preferowaną opcją.

Szacunkowo rozbudowa Centenary i Main Stand umożliwiłaby zwiększenie pojemności stadionu minimum do 60 tysięcy.

Zaakceptowane plany stadionu w Stanley Park pomiędzy Mill Lane (ścieżka dzieląca park na dwie części) i Arkles Lane są wystarczającym obszarem, aby pomieścić obiekt dowolnych rozmiarów do 90 tysięcy kibiców.

Obiekty komercyjne

Jedną z głównych kwestii organiczających wpływy są niewystarczające obiekty komercyjne wokół stadionu. Nowy projekt obejmuje piętro takich obiektów tak, jak każdy nowy stadion, z wyjątkiem jednego końca, aby kontynuować tradycję słynnego The Kop. Jak napisano powyżej, rozbudowa Main Stand/Anfield Road również takie plany zawiera, zapewniając podobne przychody jak proponowany nowy stadion.

Jest mało prawdopodobne, że Liverpool będzie generował takie przychody jak Chelsea, Arsenal czy Tottenham, chociażby z prostego faktu, że gospodarka w północno zachodniej Anglii nie ma takich inwestorów, jak stolica. Bez wsparcia inwestorów, nawet najzamożniejszych firm na Merseyside, nie można się spodziewać przychodów takich, jak klubów z południowego wschodu.

Zaplanowanie budowy

Jedyną przewagę, jaką ma nowy stadion, jest zaplanowana budowa w arei, która zminimalizuje krótkie przerwy w przychodach. Kwestie planowania zostały rozwiązane, a budowa nowego obiektu może być dokonywana bez żadncyh problemów, a drużyna w międzyczasie będzie rozgrywać mecze na starym stadionie.

Rozbudowa starego Anfield oznacza zmniejszenie pojemności na ten czas. Pamiętam, kiedy Main Stand było rozbudowywane na początku lat 70, było to robione w trzech fazach i zawsze tylko jedna trzecia trybuny była używana. Niemniej jednak , skutki finansowe musiałyby być uwzględnione przy każdej decyzji. Jeśli rozbudowa Anfield zostanie potwierdzona, istniejąca konstrukcja Annie Road zostałaby wyburzona w trakcie sezonu, nową konstrukcję postawiłoby się pod koniec sezonu, w przerwie między i początkiem następnego. W ten sposób większość stadionu byłaby zapełniona, co zminimalizowałoby efekt utraty Main Stand na rok lub dłużej.

Tradycja

Na początku artykułu przedstawiłem listę wspomnień, które kibice Liverpoolu zawsze pamiętają i są im najdroższe. Dodaj do tego osobiste wspomnienia, takie jak pierwsza wizyta, pierwsze derby i tak dalej i to zrozumiałe, dlaczego wielu fanów jest przeciwko całkowitemu wyburzeniu ich „domu”. Nie zapominajmy o niezliczonych razach, kiedy prochy zmarłych kibiców zostały rozrzucone naprzeciwko The Kop przez dziesięciolecia. Nieważne, jak wiele zostanie wprowadzone do nowego projektu, ryzyko utraty tych cennych wspomnień istnieje.

W latach sześćdziesiątych niektórzy bystrzy politycy z urzędu miasta zatwierdzili decyzję o wyburzeniu słynnego Cavern Club na Matthew Street, które zostało rozsławione przez Beatlesów. Oczywiście Cavern wciąż przyciąga tysiące turystów każdego roku, ale ci turyści muszą odwiedzać replikę klubu, która wkrótce została wybudowana naprzeciwko, kiedy błąd w końcu został odkryty. Jeśli Liverpool FC zburzy Anfield i wybuduje wspaniały, nowy stadion, to bez wątpienia ta magia starego Anfield nie zostanie zastąpiona tak, jak w przypadku Cavern.

Estetyka

Niewątpliwie każdy nowy stadion wybudowany w parku będzie piękny i w związku z tym ta opcja jest ciągle rozpatrywana. Jednakże, brzydki, jak niektórzy uważają, obecny stadion, w moich oczach jest najpiękniejszym obiektem piłkarskim w Wielkiej Brytanii. Powaga. Wiem, że to może być odebrane, jako wywyższanie, ale kiedykolwiek patrzę się na Anfield, inspiruje mnie tak jak St Paul’s Cathedral albo Wesminster Abbey. I nie oszukujmy się, bez względu na wygląd zewnętrzny każdego stadionu, to co najmocniej skupia uwagę, to świeży, zielony prostokąt murawy.

Podsumowując, to jasne, że istnieje wiele czynników i okoliczności, które muszą zostać przemyślane przez Fenway Sports Group i nową Radę Dyrektorów LFC i to zrozumiałe, że potrzebują wystarcająco duzo czasu do podjęcia decyzji, która zostanie zkonfrontowana z opiniami ekspertów i wtedy podejmą tę właściwą decyzję. Każda z opcji ma swoje zalety. Na szczęście dla nich (FSG i Rady – przyp.red.) w przeciwieństwie do decyzji o zmianie managera i transferów do klubu, kibice okażą cierpliwość i podejrzewam, że niewielu z nich będzie gorączkowo sprawdzać Twittera w poszukiwaniu aktualnych newsów o stadionie.

Brian Durand

Zapraszam do dyskusji na lfcpoland.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz