Jest ktoś, komu zależy na czyimś szczęściu...
-----
Damn, mam dość. Dopiero połowa zmiany, a ja padam z nóg. Niemiec mnie wykończył. Wiedziałem, zawsze wiedziałem, że oni są do tego zdolni, ale przez telefon? C'mon! Psychicznie mam już dość, a gdzie tu do 16.
Nieważne, dzisiaj moi Czerwoni grają. Odpocznę, zabookuję trip na Manchester i wieczorkiem na mecz. To mnie trzyma przy zdrowych zmysłach. Może czas zacząć pisać to opowiadanie, które mi się przyśniło? Dwa sny, zupełnie różne, ale mimo wszystko znalazłem dla nich połączenie. Wszystko dzięki tej książce, którą wczoraj skończyłem.
Polubiłem szwedzkie kryminały. Polecam Larssona i trylogię Millenium oraz tę ostatnią, przeczytaną. Dziewczyna, która chciała się zemścić. Świetna książka, może pokuszę się o recenzję.
Czas wracać do pracy.
Mały edit: wkręciłem się w pisanie o Liverpoolu. Chyba skontaktuję się z Claire, czy nie ma gdzieś miejsca w klubowej TV dla mnie. Blogowanie, pisanie newsów, tłumaczenie, to ostatnio moje życie.
A tęsknota rośnie, bardzo rośnie.
Ktoś o tym wie, bardzo dobrze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz