Przez ten caly ostatni burdel w naszym zyciu utrzymuje w miare dobry nastroj i jako takie nastawienie dobrymi wspomnieniami. Duzo wspominam tych naszych pieknych chwil.
M., pamietasz nasz pierwszy wspolny koncert? Rok temu, "Pod Palma", Dzem i my, tacy zatopieni w dzwiekach pieknych utworow. I potem wywiad, oni tak blisko. I powrot. I ten dotyk, kiedy ocieplalem Twoje dlonie. Pamietasz to, prawda, Kochanie?
A pamietasz nasz pierwszy Piatek Pelen Kultury? Kiedy odplywalismy przy dzwiekach tanga i wzruszalismy sie na wspanialym monodramie? Kiedy poszlismy zrobic wywiady i kiedysie pomylilem przy nazwie zespolu, a potem zmononodramowalem" przedstawienie. Bylo bardzo wesolo, nieprawdaz? Poszlismy potem do "Zycie Jest Piekne", zeby odtworzyc wywiad, bo sprzed nam wysiadl. Bylismy zdenerwowani, ale to nie zepsulo nam cudownego wieczoru.
Kochanie, a pamietasz ten przepiekny wywiad, ktory przeprowadzilas z Romanem Kostrzewskim? Bylem wtedy z Ciebie tak bardzo dumny, przygladalem sie, z jaka pasja zadawalas pytania i sluchalas odpowiedzi. Bylas wtedy tak szczesliwa, a ja razem z Toba. Widzialem, jaka ogromna przyjemnosc Ci to sprawialo.
Podobnie jak wywiad z Indios Bravos. Nie zapomne nigdy Twojej miny, jak ogladalismy zdjecia i trafilismy wlasnie na to, gdzie siedzimy na schodach i popijamy drinki. A potem badzo mila rzmowa z Gutkiem i Banachem i rozplywanie si w dzwiakach reggae-bluesa.
I nasz wyjazd d Lublina, gdzie probowalismy zlapac Roguca. Pamietasz, jak w autobusie wymyslalismy pytania, bo, jak to my, nie przygotowalismy ich wczesniej? Uwielbialismy takie spontany. A potem nasza pierwsza, wspolna noc razem. I powrot do Rzeszowa, kiedy w busie przytulilas sie do mnie i zasnelas mi na ramieniu. To bylo piekne czuc Twoje cieplo i spokojne bicie serca. I gdy po powrocie poszlismy na kebaba i jedlismy go w galerii, bo w "ZJP" nie chcieli nas wpuscic z jedzeniem, a "Corner" byl zamkniety. Nastepnie poszlismy do "Bulandy" na goraca czekolade i przygotowywalismy sie do wywiadu z Ani Mru Mru.
To byl cudowny wieczor. Mimo zmeczenia, bawilismy sie przednie, a ten wywiad zaliczamy do jednych z najlepszych, jakie zrobilismy. Pomijajac Wilkolka, wszystko bylo pefekcyjne. Tyle smiechu w ciagu jednego wieczoru dawno nie przezylem.
M., a pamietasz nasze wyjscia do kina? Jak ogladalismy filmy trzymajac sie za rece i wspolnie sie wzruszajac, smiejac, narzekajac na kiepski film. Wiesz, ksiezniczko, nigdy nie zapomne tego seansu "Lektora". Pamietasz, to byla sroda, 15 kwietnia. Rocznica Hillsborough, a ja chcialem Ci ukrasc gwiazdke z nieba. Ty wtedy powiedzialas tak piekne slowa: "zostaw te gwiazdy, one swieca dla 96."
Nasze wyjscia na mecze byly zawsze tak wyjatkowe. Te nerwy, radosc z kazdego dobrego zagrania, strzalu, gola. Przezywalas to razem ze mna i bardzo to lubilas, widzialem to na Twojej twarzy. Kiedy Yossi strzelil bramke na Santiago Bernabeu, skakalismy, tulilismy sie, jak dzieci.
Pamietam ta pierwsza noc, ktora spedzilem razem z Toba w Twoim domu. Ogladalismy "50 pierwszych randek", popijalismy szampana, ktory skublas z ksero, a ja wtedy spytalem, czy za mnie wyjdziesz, a Ty powiedzialas "tak". Bylem najszczesliwszym facetem na ziemi.
Albo kolejna noc, kiedy rozmawialismy wtuleni w siebie. Poprosilas mnie wtdy, zebym Ci opowiedzial o Liverpoolu, o Hillsborough. Plakalem, opowiadajac Ci to wszystko,a potem powiedzialas mi, ze ogladnelas ten film, sama i bez zadnych namawian.
Kochanie, moglbym tak wymieniac bez konca, ale zabrakloby papieru na swiecie i elektronow internetowych, zeby to pomiescic. Kiedys, byc moze, to wszystko spisze, a Ty dostaniesz piekny list z naszymi pieknymi wspomnieniami. Obiecuje Ci to, Kochanie. Te wspomnienia trzymaja mnie przy zyciu. I tak juz bedzie zawsze. Kocham Cie.
-----
Musze przemyslec jedna sprawe. On odpisal, odpisal z nadzieja, ale niepewna. Czy to zrobie? Czy sie na to zdecyduje? Teraz wszystko zalezy ode mnie, czy podejme kolejne ryzyko, czy pozwole na porazke. Nie wiem, co mam robic. Metlik w glowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz