czwartek, 11 lutego 2010

z pamietnika Scousera vol. 46: Do M., wola walki i istnienia

Slonca promienie
Oplataja moje cialo.
Marzenia senne powoli
Opuszczaja mroczny umysl.

Bezlitosne lzy
Spadaja na poduszke.
A obok spi Twoj zapach
Nadziei na lepsze jutro.

Smutek odchodzi
Ustepujac miejsca woli walki.
Tesknote zastepuje
Sila Twojej obecnosci.

Jestes Krolowa Mojego Serca,
Swiatlem Nadziei w ciemnym tunelu zycia.
Z Twom wsparciem pokonam
Kazde zlo zagrazajace Przyszlosci.

Bo nigdy nie bedziemy szli sami
Zawsze razem
Ramie w ramie
Z nadzieja w naszych zlaczanych sercach.

-----

Nie poddam sie. Bede walczyl. Bede walczyl dla M. Kiedys w koncu musza przyjsc lepsze dni. Moj czas tutaj sie jeszcze nie skonczyl. Jak nie w Liverpoolu, to w Londynie, Manchesterze, gdziekolwiek, byle w Anglii. Tu jest nasza przyszlosc, nasze zycie. Wyczekiwanie do soboty. W uszach "Requiem For a Dream", przed oczami moja piekna M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz